Sklep z produktami dla szynszyli - zapraszamy. Z przyczyn technicznych grafika nie została wyświetlona.

Sklep Wszystko dla świnki morskiej - zapraszamy. Z przyczyn technicznych grafika nie została wyświetlona.
Blog > Komentarze do wpisu
OMLET Z 1936 r (i dwutygodniowa przerwa blogowa)

Dlaczego z 1936 r? Ponieważ dostałam bardzo, bardzo starą i dość mocno wyeksploatowaną książkę kucharską babci (być może i prababci). Dla mnie wygląda jak czarodziejska księga z przepisami na różne magiczne wywary, bo gdzieniegdzie jest poplamiona bardzo kolorowymi roztworami. Gdy biorę ją do rąk mam nieodparte wrażenie, że ta książka niesie z sobą historię wielu rodzin, ich ulubionych potraw ale i trudnych innowacyjnych podejść do potraw nielubianych. Jest cała pokreślona i popodkreślana, w związku z tym postanowiłam iść pod prąd zamiast z duchem czasu, wrócić do korzeni,  zaczerpnąć z wiedzy i doświadczenia prababek. Już analizując kilka pierwszych tekstów widzę, że ta z pozoru prosta księga wiele wniesie do naszej kuchni.

Z przepisu na omlet dowiedziałam się ku mojemu zdziwieniu, że nie zawiera on mąki (wcześniej zawsze ją dodawałam) ale zastąpienie jej śmietaną sprawi, że o wiele bardziej docenicie to niepozorne danie. Ale dla mnie najważniejszą kwestią było zawsze to jak obrócić wielkiego pięknego złocistego omleta aby potem był wciąż piękny a nie tylko złocisty. Omlet wyszedł pyszny i bardzo prosty do zrealizowania. Na początek w wersji z szynką. Polecam.

Co do przerwy blogowej to po prostu lecimy na wakacje więc będę odłączona od internetu oraz od kuchni. Na pewno będę tęsknić za gotowaniem i blogowaniem ale mam nadzieję, że to po powrocie zaowocuje nowymi może nawet lepszymi przepisami a na pewno nowymi wpisami. Pozdrawiam

Kasia


Ilość: 1 wielki omlet

Poziom trudności: 3/10

Czas przygotowania: 15-20minut

SKŁADNIKI:

  • 20dag szynki
  • 2dag masła
  • 5 jaj
  • 3 łyżki mleka
  • Sól
  • Pieprz
  • szczypiorek lub rzerzuchy

SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:

1 Szynkę kroimy w kostkę ( w książce jest napisane zemleć jeżeli to nie znaczy pokroić to możecie ją zemleć ;))

2. Jajka wbić do miski, doprawić dolą i pieprzem i rozmącić trzepaczką.

3. Patelnie z pokrywką przesmarowaną lekko oliwą wstawić na niewielki palnik i podgrzewać.

4. Do masy jajecznej wsypujemy szynkę i szczypiorek i mieszamy. Wylewany na dużą patelnię i nakrywamy pokrywką. Smażymy aż się z grubsza zetnie (około 4- 5 minut).

5. Następnie (oto sposób na obrócenie omleta bez uszczerbku) Zdejmujemy pokrywkę i nakrywamy patelnie dużym płaskim talerzem i odwracamy patelnie do góry dnem aby omlet na chwile się na nim znalazł po czym delikatnie zsuwamy do z powrotem na patelnie i tadaam nakrywamy pokrywką i dopiekamy z drugiej strony.

6. Podajemy od razu po upieczeniu z sosem czosnkowym lub ketchupem.

Smacznego!

 

środa, 27 kwietnia 2011, kaaasiuniaa

Polecane wpisy

Komentarze
2011/04/27 21:25:52
Fajny...ja tylko zamiast szynki dodam żółty ser...zobaczymy:)
-
2011/04/27 21:36:02
Kasiu, książka faktycznie wysłużona, ale właśnie takie są skarbnicą domowych tajemnych domowych receptur! Delektuj się nimi :)
A omlet wygląda zawodowo!
-
2011/04/27 22:36:33
Omlecik wyszedł wspaniale.
Jejku, prawdziwy skarb wpadł Ci w łapki :) Liczę tak po cichutku że zdradzisz nam na swoim blogu więcej przepisów z tej książki ;) Bardzo chętnie z nich skorzystam.
-
2011/04/28 08:49:26
Taki właśnie mam plan- dodać kilka własnych plam na książce (chociaż rozważam też ją oprawić na nowo bo ledwo się trzyma :-) . Myślę, że przetestuje dużą większość przepisów i zdecydowanie opiszę wszelkie triki kulinarne znane od 36roku ale jak widać zapomniane :-)
-
2011/04/28 14:10:43
Takie zapomniane przepisy są właśnie najciekawsze. Ja sama jakiś czas temu zachwycałam się smakiem zup, które przygotowałam z przepisów z 1917 roku :) pozdrawiam i czekam na więcej .
-
2011/04/28 15:50:23
Czekam na kolejne przepisy z tej książki. Jak nazywa się jej autorka? Życzę udanego urlopu. Pozdrawiam
-
2011/04/28 16:19:35
taka ksiązka to skarb !
-
2011/04/28 16:49:29
Autorka nazywa się Zofja (tak przez J) Czerny i tytułem wstępu pisze, że jest to niejako podręcznik do sztuki przyrządzania potraw, której uczyła się od Prof szkół kucharskich min w Paryżu więc bardzo szumnie jak na tamte czasy w sumie jak na dzisiejsze też ;-) Dziękuję za życzenia a następne przepisy Pani Zofji po powrocie na pewno się pojawią :-)
Pozdrawiam
-
2011/05/02 22:29:57
Pozazdrościć książki .Omlet fantastyczny