|
Blog > Komentarze do wpisu
ZUPA BROKUŁOWA Z 1936 R DO POPIJANIA ZE SŁONECZNIKOWYM CHLEBEM PITA
Z ogromną przyjemnością witam ponownie po przerwie. Urlop okazał się być wspaniały a separacja od ukochanej kuchni zaowocowała milionem nowych pomysłów i świeżym podejściem do smaków. Byliśmy w Portugalii, która jest absolutnie cudownym i niepowtarzalnym miejscem na ziemi jednakże, z pewnością nie pod względem kulinarnym ale wiadomo we wczasach nie o jedzenie chodzi ;-). Te spełniły swoją rolę- wypoczęliśmy jak nigdy, zresetowaliśmy się i mamy mnóstwo nowej energii i genialnego nastroju, które zapewniło nam słońce. A teraz przejdźmy do rzeczy czyli utęsknionej tematyki kulinarnej. Z setki pomysłów na sam początek postanowiłam ugotować coś całkiem nowego (przynajmniej w moim domu) ale pomieszanego z tradycją czyli z użyciem białego kruka z 1936r. Czyli chlebki pita z prażonym słonecznikiem i do popijania gorąca zupa brokułowa z 1936r. a raczej mocno inspirowana oryginałem, (zmieniona o 2 składniki) który po kilkunastu wersjach doprowadził mnie do idealnej zupy brokułowej. Danie sycące, aromatyczne wymagające nieco wysiłku, ale każdy kto choć raz zagniatał ciasto drożdżowe wie jakie to relaksujące ;-). Szczególnie, że pity wyszły puszyste, pachnące i po napakowaniu dużej ilości nadzienia ani jedna mi się nie rozpadła! Zdecydowanie polecam. Poziom trudności: 6/10 Ilość: dla 3-4 osób Czas przygotowania: 2h SKŁADNIKI: Na zupę brukułową:
Na chlebki pita:
SPOSÓB PRZYGOTOWANIA: 1 Kość i obrane jarzyny na wywar zalać 1l wody i gotować około 30minut. 2. W międzyczasie z podanych składników na pitę wyrabiamy gładkie ciasto. Drożdże można najpierw rozpuścić w wodzie i odstawić na 10 minut aż zaczną pracować. A potem dodać do mąki i wyrobić ciasto. Następnie przykrywamy miskę z ciastem folią i odstawiamy na 1-1,5h do wyrośnięcia. 3. Odcedzamy wywar na zupę i wrzucamy do niego brokuły. Doprawiamy solą i pieprzem (ewentualnie serem) i blendujemy. Powstanie rzadka, pyszna aromatyczna zupa. 4. Następnie gdy ciasto już wyrosło odgazowujemy je np. składając je kilka razy. Następnie dzielimy je na kilka kulek o wadze mniej więcej 100g. Każdą kulkę rozwałkowujemy na około 3-4mm na wielkość wystarczającą aby powstała kieszonka na nadzienie i układamy na blaszce. Odstawiamy na 25minut do napuszenia. 5. Po tym czasie wstawiamy je do piekarnika nagrzanego do 260 na 8-10 minut (aż się nadmuchają). 6. Gdy chwilkę przestygną należy odkroić czubek okręgu i ostrym nożem wbić się w miąsz nie naruszając krawędzi. Następnie można nadziać je ulubionym sosem i wędliną, serem lub kurczakiem. Ja moje nadziewałam wędzoną wędliną i sosem greckim z tego przepisu. Smacznego!
niedziela, 15 maja 2011, kaaasiuniaa
|
|