Sklep z produktami dla szynszyli - zapraszamy. Z przyczyn technicznych grafika nie została wyświetlona.

Sklep Wszystko dla świnki morskiej - zapraszamy. Z przyczyn technicznych grafika nie została wyświetlona.
Kategorie: Wszystkie | O MNIE
RSS
środa, 27 kwietnia 2011
OMLET Z 1936 r (i dwutygodniowa przerwa blogowa)

Dlaczego z 1936 r? Ponieważ dostałam bardzo, bardzo starą i dość mocno wyeksploatowaną książkę kucharską babci (być może i prababci). Dla mnie wygląda jak czarodziejska księga z przepisami na różne magiczne wywary, bo gdzieniegdzie jest poplamiona bardzo kolorowymi roztworami. Gdy biorę ją do rąk mam nieodparte wrażenie, że ta książka niesie z sobą historię wielu rodzin, ich ulubionych potraw ale i trudnych innowacyjnych podejść do potraw nielubianych. Jest cała pokreślona i popodkreślana, w związku z tym postanowiłam iść pod prąd zamiast z duchem czasu, wrócić do korzeni,  zaczerpnąć z wiedzy i doświadczenia prababek. Już analizując kilka pierwszych tekstów widzę, że ta z pozoru prosta księga wiele wniesie do naszej kuchni.

Z przepisu na omlet dowiedziałam się ku mojemu zdziwieniu, że nie zawiera on mąki (wcześniej zawsze ją dodawałam) ale zastąpienie jej śmietaną sprawi, że o wiele bardziej docenicie to niepozorne danie. Ale dla mnie najważniejszą kwestią było zawsze to jak obrócić wielkiego pięknego złocistego omleta aby potem był wciąż piękny a nie tylko złocisty. Omlet wyszedł pyszny i bardzo prosty do zrealizowania. Na początek w wersji z szynką. Polecam.

Co do przerwy blogowej to po prostu lecimy na wakacje więc będę odłączona od internetu oraz od kuchni. Na pewno będę tęsknić za gotowaniem i blogowaniem ale mam nadzieję, że to po powrocie zaowocuje nowymi może nawet lepszymi przepisami a na pewno nowymi wpisami. Pozdrawiam

Kasia


Ilość: 1 wielki omlet

Poziom trudności: 3/10

Czas przygotowania: 15-20minut

SKŁADNIKI:

  • 20dag szynki
  • 2dag masła
  • 5 jaj
  • 3 łyżki mleka
  • Sól
  • Pieprz
  • szczypiorek lub rzerzuchy

SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:

1 Szynkę kroimy w kostkę ( w książce jest napisane zemleć jeżeli to nie znaczy pokroić to możecie ją zemleć ;))

2. Jajka wbić do miski, doprawić dolą i pieprzem i rozmącić trzepaczką.

3. Patelnie z pokrywką przesmarowaną lekko oliwą wstawić na niewielki palnik i podgrzewać.

4. Do masy jajecznej wsypujemy szynkę i szczypiorek i mieszamy. Wylewany na dużą patelnię i nakrywamy pokrywką. Smażymy aż się z grubsza zetnie (około 4- 5 minut).

5. Następnie (oto sposób na obrócenie omleta bez uszczerbku) Zdejmujemy pokrywkę i nakrywamy patelnie dużym płaskim talerzem i odwracamy patelnie do góry dnem aby omlet na chwile się na nim znalazł po czym delikatnie zsuwamy do z powrotem na patelnie i tadaam nakrywamy pokrywką i dopiekamy z drugiej strony.

6. Podajemy od razu po upieczeniu z sosem czosnkowym lub ketchupem.

Smacznego!

 

21:09, kaaasiuniaa
Link Komentarze (9) »
wtorek, 26 kwietnia 2011
ROLADY WIEPRZOWE W SOSIE POMIDOROWYM

Jedno z ulubionych bardzo klasycznych dań obiadowych w naszym domu. Cały sekret i urok tego dania tkwi w kruchości mięsa i doprawieniu sosu. Tajemnicą idealnego schabu jest długie marynowanie go w maślance lub mleku, dzięki czemu mięso staje się kruche ale jednocześnie bardzo soczyste. Tajnikiem sosu jest wblendowanie do niego kilku suszonych pomidorów, które nadadzą mu głębokiego słonecznego smaku. Bardzo polecam .

Ilość: dla 2 osób

Poziom trudności: 4/10

Czas przygotowania: 45minut plus czas marynowania około 12h

SKŁADNIKI:

  • 2 plastry schabu bez kości
  • Szynka wędzona lub boczek – 2 plasterki
  • Ser żółty 4 plasterki (ja użyłam koziego)
  • Puszka pomidorów
  • 5 sztuk pomidorów suszonych
  • Szczypta oregano
  • 1 łyżeczka balsamico
  • Sól
  • Pieprz
  • Ząbek czosnku

SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:

1 plastry schabu rozbić bardzo cienko i umieścić w misce z maślanką. Przykryć i odstawić na 12h.

2. Po tym czasie schab opłukać i doprawić dolą i pieprzem. Na każdym rozbitym kotlecie umieszczamy plaster szynki lub boczku i plaster sera i zawijamy jak krokieta (tak jak te naleśniki).

3. Umieszczamy z naczyniu żaroodpornym i odstawiamy.

4. Na sitku odcedzamy pomidory z puszki i wrzucamy do naczynia blendera. Dodajemy do niego czosnek, oregano, balsamico, sól i pieprz. Blendujemy kilka sekund.

5. Sosem zalewamy rolady, na wierzchu umieszczając po plasterku sera na każdej z roladek i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 200st.

 

6. Zapiekamy około 30minut.

7. Podajemy z kluskami lub ziemniakami.

Smacznego!

 

14:57, kaaasiuniaa
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 25 kwietnia 2011
KLASYCZNE BROWNIE (sernikowe- lub nie)

Święta minęły szybko i niezmiernie aktywnie, sama nie wiem kiedy. Jednak zdążyłam w ich czasie wytworzyć kilka niesamowitych dań, które zdecydowanie mogę tu polecić, szczególnie, że sama będę często do nich wracać. Jednym z odkryć tego sezonu jest to Brownie. Bardzo lubię ciężkie wilgotne czekoladowce jak też serniki. Najlepiej jednak kiedy słodycz przełamana jest jakimś lekko winnym owocem dla równowagi. Takie właśnie jest sernikobrownie. Bardzo czekoladowe (jednak nie przesłodzone- gorzka czekolada), kremowe z malinową nutką. Wyśmienite również w wersji jako klasyczne brownie. Bardzo polecam.

Czas przygotowania: 15minut plus czas pieczenia 20minut

Ilość: blaszka 24 na 14cm

Poziom trudności: Brak (nie można zepsuć ciasta, które z założenia jest zakalcem ;)

SKŁADNIKI:

  • 120 g masła, plus dodatkowo do natłuszczania
  • 150 g ciemnej czekolady(min 70)
  • 3 średnie jajka
  • 90 g jasnego brązowego cukru
  • 100 g mąki
  • ½ łyżeczki proszku do pieczenia
  • 150 g twarogu lub kremowego serka
  • 2 łyżki dżemu malinowego

 

SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:

1 Czekoladę z masłem rozpuścić w kąpieli wodnej lub w mikrofalówce i odstawić do przestygnięcia.

2. Jajka ubić z cukrem na puszystą masę.

3. Połączyć z mąką i przestudzoną czekoladą z masłem.

4. Zmiksować mikserem na małych obrotach.

5. tak przygotowaną gęstą masę przelewamy na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia.

6. Ser mieszamy z 1 łyżką cukru i  1 jajkiem i krótko miksujemy do połączenia składników.

7. Wykładamy nieregularnie na cieście po łyżce masy serowej lekko wbijając łyżkę u masę czekoladową i przesuwając w nieregularny okrąg ( aby powstały esy floresy ale żeby masy nie połączyły się w jednolitą)

8. Następnie nakładamy marmoladę malinową i również tworzymy z niej łyżeczką ozdobne zawijasy.

9. Następnie umieszczamy ciasto w piekarniku nagrzanym do 200st i pieczemy 20minut.

10. Najlepiej smakuje od razu po upieczeniu na ciepło lub podgrzane w mikrofalówce.

Smacznego!

18:52, kaaasiuniaa
Link Komentarze (2) »
czwartek, 21 kwietnia 2011
CHLEB ŻYTNI RAZOWY

Pieczenie chlebów jest mocno uzależniające. Nie tylko ze względów smakowych czy estetycznych (ale też, szczególnie dla współ domowników). Przede wszystkim dlatego, że kiedy raz poczujemy zapach świeżo pieczonego chleba w domu poczujemy tak niesamowite ciepło w sercu, że za nic w świecie nie chciałabym z tego zrezygnować. Nie wspominając już o pogodnie zadowolonej (trochę sceptycznej)  minie rodziny i przyjaciół degustujących takie bochenki. W takie kucharzenie mismy włożyć zdecydowanie więcej serca niż wysiłku ponieważ trwa to kilka minut i brudzi maksymalnie 2 miski i łyżkę. A efektów i korzyści nie sposób opisać słowami J.  Dlatego wrzucam kolejny już przepis na jeszcze inny chlebek. Zdrowy bo żytni razowy. Dość ciężki i wilgotny dlatego lepiej piec go w foremce. Długo utrzymujący świeżość z mocno chrupiącą skórką.

Ilość: 1 bochenek

Poziom trudności:  6/10

Czas przygotowania:  Zaczyn – 12h , 10min plus wyrastanie ok. 4h pieczenie: 40minut

SKŁADNIKI:

  • Na zaczyn:
  • 100g zakwasu żytniego
  • 45g wody
  • 140g mąki żytniej
  • Wszystkie składniki zaczynu mieszamy, przykrywamy folią i odstawiamy na około 12h.

Na ciasto właściwe:

  • 150g mąki żytniej razowej
  • 250g mąki pszennej chlebowej
  • 290 ml wody
  • Łyżeczka miodu
  • ½ łyżeczki soli
  • Opcjonalnie ½ łyżeczki drożdży instant

SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:

1 Wszystkie składniki umieścić w misce z zaczynem i wyrobić gładkie ciasto (około4-5min) ciasto będzie średnio zwięzłe i lepkie.

2. Miskę wysmarować oliwą, umieścić w niej wyrobione ciasto chlebowe i odstawić owiniętę folią do wstępnej fermentacji na około 3h.

3. Po tym czasie ciasto odgazować i umieścić w foremce wysmarowanej oliwą i wysypanej otrębami. Po wierzchu można posmarować oliwą, wówczas jeżeli ciasto wyrośnie ponad formę nie przyklei się do foliowego woreczka, w którym będzie rosło kolejne 2h.

4. Po tym czasie foremkę umieszczamy w piekarniku nagrzanym do 200st i pieczemy około 40minut. Na początku optymalnie jest spryskać piekarnik wodą.

Smacznego!

15:40, kaaasiuniaa
Link Komentarze (2) »
środa, 20 kwietnia 2011
PIKANTNA ZUPA OGÓRKOWA NA BOCZKU I MOJA (prawie roczna) KUCHNIA

Czy gotowanie daje czas na inne rzeczy? Większość z was powiedziałaby, że wręcz przeciwnie. Jednak jakby się nad tym chwilkę zastanowić czy jeżeli nastawimy garnek z bulionem na zupę nie powstanie nam około 1h czasu dla siebie? Otóż niby nie można wtedy oddalić się zanadto ale jednocześnie można znaleźć chwilkę na rozkoszowanie się byciem w kuchni. Przygotowaniem dobrej kawy, którą uwielbiam popijać miedzy krzątaniem się od jednej półki do drugiej. Moją ukochaną kuchnie mam dopiero niecały rok (w maju będę świętować jej pierwsze urodziny pod moimi rządami) ale już z 4 razy musiałam ją restrukturyzować niemalże od podstaw. Nie.. nie traktuje tego jako karę raczej jako zabawę. W każdym nowym ustawieniu sprzętów i gadżetów kuchennych jestem bardzo zadowolona ale cóż można poradzić na to, że co parę miesięcy przybywa ich coraz więcej. I mimo tworzenia nieziemskich konstrukcji w szafkach aby wszystko pomieścić wciąć przynajmniej raz w tygodniu zdaję sobie sprawę z tego, że mi czegoś brakuje. Nie wydaje mi się, żeby istniała kuchnia idealna, ba nawet wcale bym takiej nie chciała. Kocham moją pełną braków kuchnię, którą sama tworzę krok po kroku, dzięki temu jest mi jeszcze bliższa a spędzanie w niej czasu sprawia, że czuje się spełniona  i (z wszystkimi wzlotami  i upadkami) szczęśliwa J.  Tak więc po kolejnym rozkosznym dniu w kuchni zapraszam na lekko innowacyjną ale o ileż lepszą relaksującą zupę ogórkową.

Ilość: dla 4 osób

Poziom trudności: 2/10

Czas przygotowania: 1h

SKŁADNIKI:

  • 500g ogórków potartych na tarce o grubych oczkach
  • Kawałek boczku (około 15dag)
  • Skrzydełko z kurczaka
  • 2 liście laurowe
  • Kilka ziaren ziela angielskiego
  • Sól
  • Pieprz
  • Duża marchewka
  • Pietruszka
  • Kawałek selera
  • Mała cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 2-3 łyżki śmietany

SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:

1 Mięso wrzucamy na ponad 2 litry wody dodajemy łyżeczkę soli, przyprawy i obrane warzywa (poza ogórkami) i wstawiamy na mały ogień na około 50minut.

2. Po tym czasie przecedzamy powstały bulion przez sitko.

3. Czysty bulion w razie potrzeby doprawiamy solą, pieprzem lub maggi.

4. Wrzucamy do niego potarte ogórki i gotujemy kolejne 10minut.

5. Gdy zupa nieco przestygnie zabielamy ją kilkoma łyżkami zahartowanej uprzednio śmietany.

6. Hartowanie śmietany polega na tym, że wlewamy śmietanę do głębokiej miski i powoli bardzo stopniowo ciągle mieszając dolewamy gorącego bulionu. Tak zahartowaną śmietanę bez obawy o zwarzenie można dodać do zupy.

Smacznego!

20:46, kaaasiuniaa
Link Komentarze (2) »
wtorek, 19 kwietnia 2011
CZOSNKOWE POLĘDWICZKI ZAPIEKANE W BOCZKU

Bardzo ciekawa wersja na domowy obiad w wersji czosnkowej w sam raz na Dzień czosnku organizowany u Ireny i Andrzeja :). Mocno aromatyczna, niezmiernie wyrazista. Polędwiczki były bardzo kruche dzięki zalewie i bardzo soczyste przez owinięcie ich plastrami boczku. Pyszne i  efektowne danie. Bardzo polecam.

Ilość: dla 2 osób

Czas przygotowania: około 50min

Poziom trudności: 3/10

SKŁADNIKI:

  • 2 polędwiczki wieprzowe
  • 6-8 ząbków czosnku
  • Sól
  • Pieprz
  • 4-6 plastrów wędzonego boczku
  • Maślanka do zmiękczenia mięsa

SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:

1 Polędwiczki myjemy, odcinamy przetłuszczone fragmenty i wkładamy do miski z maślanką. Odstawiamy na co najmniej 1h a najlepiej na kilka.

2. Płuczemy mięso z maślanki i doprawiamy solą, pieprzem. Następnie obieramy czosnek i przeciskamy go przez praskę i smarujemy nim mięso.

3. Tak przygotowane polędwiczki owijamy cienkimi plasterkami boczku.

4. Następnie umieszczamy je na naczyniu żaroodpornym wysmarowanym oliwą.

5. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do około 180st. Pieczemy 30 minut.

6. Podajemy z warzywami lub z bagietką z masłem czosnkowym.

 

Smacznego!

13:25, kaaasiuniaa
Link Komentarze (1) »
BUŁECZKI RAZOWE - WIELKANOCNE ZAJĄCZKI

Podpatrzone u Dorotus ale nieco zmodyfikowane wspaniałe i niezmiernie Wielkanocne bułeczki. Robi się je bardzo przyjemnie. Ciasto nie klei się do rąk, ładnie wyrasta, nie pęka. I przy formowaniu można poczuć nieco atmosfery nadchodzących świąt. Mi wyszły wspaniałe, bardzo smaczne i dobrze utrzymujące świeżość. Zdecydowanie polecam.


Ilość: 9 sporych zajączków

Poziom trudności: 6/10

Czas przygotowania: 45minut plus czas wyrastania: 2,5h

SKŁADNIKI:

  • 250 g mąki żytniej razowej
  • 150g mąki pełnoziarnistej (lub orkiszowej jasnej)
  • 100g mąki pszennej chlebowej
  • 14 g suchych drożdży (2 opakowania)
  • 2 łyżeczki miodu
  • 1,5 łyżeczki soli
  • 250 g kefiru (lub maślanki, zsiadłego mleka, jogurtu naturalnego)- ja dałam mleka
  • 150 g kwaśnej śmietany 18%
  • 3 łyżki oliwy
  • Do dekoracji:
  • nasiona dyni, słonecznika, sezamu lub maku
  • białko jajka do posmarowania bułeczek przed pieczeniem

 

SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:

1 Najpierw wszystkie składniki na ciasto umieszczamy w dużej misce i wyrabiami gładkie ciasto, które odchodzi od brzegów miski. (będzie dość twarde i zwarte)

2. Następnie przykrywamy miskę z ciastem folią spożywczą i odstawiamy na 1,5h do wyrośnięcia w misce wysmarowanej oliwą.

3. Po tym czasie dzielimy ciasto na 9 części każda po około 110g.

4. Każdą mniejszą porcję dzielimy na 3 1 malutka około 7g( ogonek) druga większa (głowa) 30g i reszta na resztę zajączka.

5. Z najmniejszej formujemy kulkę, z tej 30g formujemy łezkę, a z największej robimy wałęczek.

6. Z wałeczka formujemy ślimaka, doczepiami do niego łezkę i kulkę.

7. Ostro zakończoną część łezki rozcinamy (powstaną uszy).

8. Złączenia smarujemy wodą (lepiej się połączą podczas wyrastania)

9. Odstawiamy do napuszenia na około 1h.

10. Po tym czasie nastawiamy piekarnik na 195st. A w międzyczasie  smarujemy bułeczki żółtkiem wymieszanym z łyżką mleka i ozdabiamy ziarnami według inwencji własnej lub jak na zdjęciach.

11. Pieczemy około 25minut.

Smacznego!

11:59, kaaasiuniaa
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 18 kwietnia 2011
ZIOŁOWA ROLADA DROŻDŻOWA W STYLU WŁOSKIM

Cóż oryginalna nazwa tego wypieku czyli - wieniec-  nienajlepiej mi się kojarzyła i jakby była zbyt mało dystyngowana do tak wspaniałej potrawy. Odnalazłam przepis o tutaj. Wizualnie mój wypiek nie oddaje jego smakowej niesamowitości ponieważ z jakichś względów nieco wnętrza mi wyciekło a rama rolada wyrosła jak szalona. Oskarżyłabym zbyt płytkie nacięcia lub może czas wyrastania? Ale wyrastała długu więc to te nacięcia, muszą więc być głębokie, bardzo głębokie, niemalże przecinające całą konstrukcję. Pieczywo z tego przepisu jest bardzo puszyste i mięciutkie. A nadzienie sprawią, że można się poczuć jak na włoskim wybrzeżu  ;-). Bardzo polecam


Ilość: 3 spore wieńce lub 1 wielki myślę, że nakarmiłyby min 4 osoby

Poziom trudności: 5/10

Czas przygotowania: 20min plus czas wyrastania około 2-2,5h

SKŁADNIKI:

na ciasto:

  • 0,5 kg białej mąki
  • 5g suszonych drożdży
  • ¾ szklanki ciepłej wody
  • ¾  szklanki mleka
  • 1 łyżeczka cukru
  • 10 ml oliwy z oliwek
  • 1 łyżeczki soli
  • 1 łyżeczka suszonego oregano
  • szczypta chili

na farsz:

  • 8 suszonych pomidorów w zalewie
  • 2 ząbki czosnku
  • 3 łyżki koncentratu pomidorowego
  • łyżka oliwy
  • 1 starta mozzarella
  • szczypta oregano
  • sól
  • pieprz
  • Kilka listków świeżej Bazyli (lub duża szczypta suszonej)

 

SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:

1 Wszystkie składniki na ciasto umieszczamy w dużej misce i wyrabiamy gładkie ciasto, które łatwo odchodzi od brzegów miski.

2. Miskę z ciastem przykrywamy i odstawiamy do wyrośnięcia na około1,5h.

3. Gdzieś w międzyczasie przygotowujemy nadzienie. Czyli wszystkie składniki umieszczamy w blenderze (poza mozarellą) i blendujemy na końcu dodajemy mozarellę i mieszamy sos. Odstawiamy żeby smaki się przeszły.

4. Gdy ciasto już wyrośnie, wykładamy je na blat i rozwałkowujemy na kształt okrągły niezbyt płaski około 3-4mm

5. Ciasto smarujemy w środku masą serowo pomidorową i zawijamy jak naleśnika w rulonik.

6. Dwa końce tak powstałego rulonu łączymy. Można posmarować wodą wówczas lepiej się zlepią.

7. Powstanie okrąg z dziurą w środku. Układamy go na blaszce do pieczenia przesmarowanej oliwą. I nacinamy. Głęboko, bardzo głęboko. I dość gęsto (gęściej i głębiej niż na zdjęciach)

8. Tak przygotowane ciasto odstawiamy do napuszenia, przykryte ściereczką na około 1h.

9. Po tym czasie smarujemy ciasto żółtkiem zmieszanym z łyżką mleka i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180st. Pieczemy 30-40minut.

Bon Appetit

09:36, kaaasiuniaa
Link Komentarze (2) »
niedziela, 17 kwietnia 2011
BRUKSELKA NA BOCZKU

Usłyszałam o tem przepisie już jakiś czas temu ale, że nie jestem szalonym fanem boczku czekał sobie w cieniu aż nie zatęsknię za brukselką. I stało się. Niesamowicie dograne połączenie. Mogłabym powiedzieć, że lepiej przyrządzonej brukselki nie jadłam. Aromatyczna, słodko słona. Mój ulubiony sposób na brukselkę. Bardzo polecam fanom tego warzywa.

Ilość: dodatek obiadowy dla 2 osób

Czas przygotowania: 20min

Poziom trudności: 2/10

SKŁADNIKI:

  • 350G brukselki mrożonej firmy Hortex (ta jest wyjątkowo słodka)
  • 1 ząbek czosnku
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • 5 bardzo cienkich plasterków wędzonego boczku
  • Sól
  • Pieprz

SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:

1 Brukselkę wrzucamy na wrzątek ze szczyptą sody oczyszczonej (dzięki temu zachowa kolor) i gotujemy do miękkości około 12-15min.

2. Boczek kroimy w kwadraty i wrzucamy na rozgrzaną oliwę.

3. Smażymy aż się wytopi pod koniec dodając przeciśnięty przez praskę czosnek. (czosnek można dodać nawet po zgaszeniu palnika gdy oliwa jest jeszcze gorąca)

4. Dodajemy soli i pieprzu i łączymy boczek z brukselką.

5. Podajemy z delikatnie doprawionym mięsem.

Smacznego!

14:46, kaaasiuniaa
Link Komentarze (2) »
piątek, 15 kwietnia 2011
CHLEB PSZENNO ZYTNI NA PIWIE PSZENICZNYM

Piekę chleb około 2 razy w tygodniu i mimo, iż bardzo to lubię to zaczęłam podchodzić do chlebów nazbyt nieuważnie, skracając im czas wyrastania czy przyśpieszając niektóre czynności. Z reguły zbyt wielkiej szkody z tego niebyło ale tak z dwa tygodnie temu gdy dwa razy pod rząd upiekł mi się zakalec (no raz niemalże zakalec)  przeraziłąm się nieco – wcześniej nigdy mi się to nie przytrafiło. Cóż może chlebowa wróżka chciała dać mi nauczkę a może w gotowaniu doświadczenia nigdy dość ;-). Tak czy owak gdy daję moim chlebkom dużo więcej czasu i jestem w stosunku do nich delikatniejsza to zdecydowanie odpłacają mi się w dwójnasób. Wyrastają pięknie, są rumiane, idealnie chrupiące i zdaje się, że utrzymują świeżość jeszcze dłużej niż poprzednio! I oto przedstawiam chleb idealny, pyszny, zdrowy, wspaniały w formie tostów świeży nawet po 4 dniach. Zdecydowanie polecam.


Ilość: 1 bochenek (keksówka 25cm)

Czas przygotowania: 4,45h

Poziom trudności: 4/10

SKŁADNIKI:

  • 2 szklanki mąki pszennej chlebowej
  • 1 szklanka mąki żytniej
  • 1 łyżeczka suchych drożdży
  • ¾ łyżeczki soli
  • 1 łyżka melasy lub miodu
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • 1 szklanka letniego piwa pszenicznego
  • Opcjonalnie łyżka zakwasu żytniego ( w razie pominięcia najlepiej dodać o ½ łyżeczki drożdży instant więcej)

SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:

1 Suche składniki umieszczamy w misce i mieszamy.

2. Dodajemy lekko podgrzane piwo, oliwę i miód (ewentualnie też zakwas) i mieszamy najpierw łyżka a następnie wyrabiamy gładkie ciasto.

3. Odstawiamy je przykryte folią na około 2h.

4. Po tym czasie formujemy bochenek i umieszczamy w keksówce wysmarowanej oliwą i wysypanej otrębami. Keksówkę wstawiamy do foliowego woreczka, związujemy i odstawiamy na 2h.

5. Po tym czasie nagrzewamy piekarnik do 200st i wstawiamy do niego chleb. Pieczemy 45minut. Można początkowo spryskać chleb wodą- dzięki temu nie popęka.

Smacznego!

11:56, kaaasiuniaa
Link Komentarze (5) »
 
1 , 2 , 3