Sklep z produktami dla szynszyli - zapraszamy. Z przyczyn technicznych grafika nie została wyświetlona.

Sklep Wszystko dla świnki morskiej - zapraszamy. Z przyczyn technicznych grafika nie została wyświetlona.
Kategorie: Wszystkie | O MNIE
RSS
wtorek, 31 maja 2011
TARTA RABARBAROWO JABŁKOWA

  Naprawdę rewelacyjna tarta. Samo ciasto bardzo przyjemne w wyrabianiu i formowaniu. Ślicznie się wypieka na złoto brązowo. Jest idealnie, lekko kruche. A owocowe, lekko kwaskowate nadzienie świetnie kontrastuje z posypką z cukru pudru. Nie mówiąc już o niesamowitym zapachu, który rozchodzi się i napastuje nawet sąsiadów niesamowitą kwintesencją maja. Sami się przekonajcie. Przepis podpatrzony  tutaj, ale lekko zmodyfikowany.


Poziom trudności: 3/10

Ilość: 1 tarta około 24cm średnicy

Czas przygotowania: 30minut plus pieczenie 45minut

SKŁADNIKI:

Ciasto:

  • 300 g mąki
  • 60 g cukru pudru + do posypania ciasta
  • 250 g masła
  • 1 jajko
  • 1 żółtko
  • 1 łyżka wody
  • szczypta soli
  • pół łyżeczki cukru waniliowego

 

Nadzienie:

  • 2 obrane jabłka
  • 5 czerownych łodyg rabarbaru
  • 2 łyżeczki cukru wanilinowego
  • 2 łyżki cukru brązowego
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • 1/4 szklanki wody

 

SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:

1 Jabłka obieramy i kroimy w drobną kostkę, rabarbar myjemy i również kroimy w drobną kostkę. Umieszczamy je w garnku w grubym dnem, zalewamy wodą, dodajemy pozostałe składniki i dusimy około 20 minut.

2. Po tym czasie zdejmujemy owoce z ognia i odstawiamy.


3. Składniki na ciasto umieszczamy z misce i wyrabiamy gładkie plastyczne ciasto.

4. Zawijamy je w folię spożywczą i umieszczamy w lodówce na minimum 1h.

5. Po tym czasie rozwałkowujemy 3/4 ciasta na wielkość zgodną z naszym naczyniem do tarty i nakładamy płat ciasta na naczynie, dociskamy lekko do dna, i obcinamy ciasto, które wystaje. (ja moje obniżyłam ponieważ było zbyt wysokie w stosunku do ilości nadzienia)


6. Wykładamy owoce na surowy spód.


7. Rozwałkowujemy pozostałą część ciasta i kroimy na dość długie cienkie pasy (10sztuk), muszą być na tyle długie aby nieco wystawały poza foremkę. Nakładamy kolejne pasy zaplatając je między sobą. Gdy pasy będą początkowo wystawały za foremkę to z łatwością pozwolą się unieść do przeplatania. Gdy zapleciemy wszystkie odrywamy wystające elementy i zlepiamy paski z brzegami tarty.


8. Wstawiamy gotową tartę do piekarnika nagrzanego do 180st na 45minut.

9. Gdy przestygnie posypujemy cukrem pudrem.


Smacznego!

13:26, kaaasiuniaa
Link Komentarze (8) »
poniedziałek, 30 maja 2011
DOMOWE KRAKERSY

 Są niezmiernie smaczne, chrupiące i do złudzenia przypominają kupne dobrej jakości krakersy, z tą subtelną różnicą, że na pewno są zdrowsze i nie zawierają żadnych ulepszaczy. Nie wymagają prawie żadnego wysiłku ani czasu, i nie ma możliwości, że się nie udadzą. Najlepsze krakersy jakie do tej pory jadłam i mogę śmiało zapewnić, że sprawdzą się jako rewelacyjna przekąska, która zniknie ze stołu w pierwszej kolejności.  Podpatrzone u dorotus zmodyfikowane. Bardzo polecam.


Ilość: dla 4 osób na 1 wieczór towarzyski

Poziom trudności: 1/10

Czas przygotowania: 15 minut plus czas pieczenia po 6minut jedna blaszka a wyjdą 3

SKŁADNIKI:

  •          2 szklanki mąki pszennej typ 650
  •          2 łyżeczki cukru
  •          1 łyżeczka soli
  •          3/4 łyżeczki sody oczyszczonej
  •          75 g miękkiego masła
  •          120 g startego na małych oczkach sera żółtego cheddar
  •          1/2 szklanki zimnej wody
  •          Sól zmielona w moździeżu, do oprószenia
  •          Pieprz
  •          Do posypania: ziarna czarnuszki, sezam, mak

 

SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:

1 Wszystkie składniki umieszczamy w misce i miksujemy mikserem z hakami do wyrabiania ciasta drożdżowego na dość gładką masę.

2. Następnie miskę z ciastem wkładamy do foliowej torebki i umieszczamy w lodówce na minimum godzinę.

3. Po tym czasie wyjmujemy ciasto, dzielimy na 3 części. 1 część rozwałkowujemy bezpośrednio na papierze do pieczenia, bardzo cienko, gdzieniegdzie może nawet prześwitywać papier do pieczenia ( nie należy przejmować się tym, ze ciasto przyklei się do papieru bo tak się nie dzieje).

4. Mocno rozwałkowane ciasto kroimy na niewielkie krakersy o dowolnym kształcie, u mnie prostokąty i kwadraty o wielkości około 2cm na 2 cm. Świetnie kroją się nożem do pizzy.

5. Pokrojone oprószamy dodatkową solą, i wybranym ziarnem.

6. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 220 st na 6-7minut, wyciągamy gdy się zezłocą lub lekko zbrązowieją.

7. Można je przechowywać w szczelnej puszce kilka dni.

Smacznego!

17:28, kaaasiuniaa
Link Komentarze (9) »
sobota, 28 maja 2011
SZPARAGI W SOSIE CHLEBOWYM Z CZOSNKIEM ZAPIEKANE W SZYNCE PARMEŃSKIEJ

 Od tygodnia przemykam się czym prędzej pomiędzy książkami, kuchnią, komputerem a uczelnią i gimnastykuje się niemiłosiernie żeby te wszystkie składniki połączyć. Dziś okazało się, że wychodzi mi to całkiem nieźle więc po zaliczeniach podreptałam na bazarek po świeże szparagi i rabarbar żeby oficjalnie dołączyć do akcji do, których się zapisałam i wreszcie ugotować coś z prawdziwego zdarzenia. Pierwszy raz próbowałam szparagów i przyznam, że smakują delikatnie, nie narzucają się, troche przypominają duże kiełki fasoli mung. Idealnie pasowały do chlebowego sosu czosnkowego i szynki parmeńskiej, w którą były zawinięte. Jeżeli do tej pory mieliście wątpliwości odnośnie tego warzywa to bez oporu powiem, że nie potrzebnie. Polecam na romantyczną kolację, bo nie można pominąć faktu, że szparag to mocny afrodyzjak.



Ilość: dla 2 osób

Poziom trudności: 3/10

Czas przygotowania: 30minut

SKŁADNIKI:

  • 6 sztuk białych szparagów
  • Szynka parmeńska w cienkich plastrach – 6 plastrów

Sos:

  • 2 kromki chleba tostowego (bez skórek)
  • 5 ząbków czosnku
  • 80ml śmietanki 30%
  • 2-4 łyżki wody w zależności od gęstości jaką chcemy uzyskać
  • Sól
  • Pieprz

SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:

1 Szparagi myjemy i obieramy. Obieraczką do warzyw jak marchewkę.

2. Zawijamy je z plastry szynki (każdy 1 szparag w 1 plaster szynki). I odstawiamy.

3. Składniki na sos wrzucamy do blendera i miksujemy.

4. Wylewamy sos do naczynia żaroodpornego na dno.

5. Na sosie układamy szparagi owinięte szynką.

6. Naczynie umieszczamy w piekarniku nagrzanym do 225st i zapiekamy około 20minut.

Smacznego!

20:48, kaaasiuniaa
Link Komentarze (3) »
piątek, 27 maja 2011
AKCJA - CZAS NA CHUTNEY

Od dawna planuję stworzyć jakąś akcję, ale nie byle jaką. Przecież nie chodzi o to żeby nadbudowywać na durszlaku piątą akcję na ten sam temat. Moja akcja podyktowana została rzeczywistą potrzebą i fenomenem potrawy jakim są chutney'e. Pyszne, gęste sosy, pikantne, słone, słodkie lub mieszane, warzywne, owocowe lub warzywno owocowe. Jadłam je kilka razy własny przygotowałam raz i był rewelacyjny, wśród najbliższych zrobił furorę. Obecnie jest rewelacyjny sezon na warzywa i owoce więc według mnie też na przygotowywanie małych słoiczków z chutney'ami czyli sosami min do mięs, wędlin, chipsów lub krakersów. Zapraszam więc do miksera kulinarnego klik klik lub do dodawania komentarzy pod tym wpisem z waszymi sprawdzonymi przepisami  na chutney'e (mogą być wpisy archiwalne jak i nowe). Najlepsze z pewnością wypróbuje i opublikuję wrażenia. Zapraszam do wspólnej zabawy :-)

Akcja traw od 01.06 do 01.08. 2011

 

Banner akcji do pobrania:

 

/

19:45, kaaasiuniaa
Link Komentarze (5) »
PAIN AU LEVAIN FENDU Z ZIARNAMI

Kolejny wspaniały chlebek. Podpatrzony u Atiny więc i conajmniej dwukrotnie wypróbowany. Bardzo przyjemny w wyrabianiu. Bezproblemowy w wyrastaniu. Idealny dla miłośników lekkich zakwasowych chlebków z ziarnami. U nas z pewnością się jeszcze pojawi J. Szczególnie przez wzgląd na długo utrzymującą się świeżość i mocno chrupiącą skórkę. Niestety jak to często mi sie zdarza jak widać na kromcee lekko mi pękł, niemniej nacinanie wychodzi mi coraz lepiej i kiedyś na pewno dojdę do wprawy! Polecam.


Poziom trudności: 4/10

Ilość: 1 bochenek

Czas przygotowania 5h

SKŁADNIKI:

  • 300g białej pszennej maki chlebowej
  • 20g maki pszennej razowej
  • 20g żytniej maki razowej
  • 250g wody
  • 100g pszennego zaczynu zakwasowego 100%
  • 8g soli
  • 3g drożdży instant (opcjonalnie)
  • 4-5 łyżek uprażonego na patelni siemienia lnianego

SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:

1 Tym razem pierwszy raz spotkałam przepis, który wymaga autolizy i przyznam, że wpłynęło to bardzo pozytywnie na cały chleb. Tak więc mieszamy mąkę z wodą i odstawiamy na 20 minut do autolizy.

2. Następnie dodajemy pozostałe składniki i wyrabiamy gładkie ciasto. Potrwa to około 5-6minut.

3. Gdy ciasto będzie już odchodzić od brzegów miski możemy zakryć miskę ściereczka lub folią i odstawić ciasto do wyrastania na około 2h. Podczas wyrastania co najmniej raz je składając.

4. Następnie odgazowujemy ciasto i formujemy bochenek. Oprószamy go obficie mąką i umieszczamy w koszu do wyrastania złączeniem do góry, który wkładamy do worka foliowego na czas wyrastania czyli około 2h.

5. Po tym czasie nagrzewamy piekarnik z blaszką do 250st. Następnie na gorącą blaszkę wykładany chleb, szybko nacinamy żyletką (lub specjalnym nożem do nacinania chleba) pod duzym skosem, niezbyt głęboko i wsuwamy do piekarnika. Przed zamknięciem drzwiczek spryskując do 3-4 krotnie wodą. I zmniejszamy temperaturę do 230st.

6. Pieczemy 35-40minut.

Smacznego!

12:39, kaaasiuniaa
Link Komentarze (1) »
czwartek, 26 maja 2011
KREPLACH i festiwal żydowskich smaków

 Jakiś czas temu dostałam zaproszenie do blogowego udziału w festiwalu żydowskich smaków, który odbywa się we Wrocławiu. Jako, że bardzo lubię i zdecydowanie popieram wszelkie kulinarne inicjatywy nie mogłam odmówić J. Przyznam, że jeżeli chodzi o kuchnię żydowską to dopiero raczkuję w tej tematyce. Jednak ten festiwal zdecydowanie przybliżył mi całe zagadnienie. Kuchnia żydowska okazała się być wcale nie taka straszna a do tego bardzo ciekawa i zdrowa. Przyrządzone przeze mnie pierożki z ciasta krojonego są bardziej inspiracją niż oryginalnym przepisem, który jednak przypadł do gustu moim domownikom. Pyszne, maślane i kruche z mięsnym wyrazistym nadzieniem. A do tego proste i szybkie w przygotowaniu. Z pewnością zrobią furorę na niejednym przyjęciu. Czego chcieć więcej.  Polecam J


Ilość: 8 – 12 sztuk

Poziom trudności: 2/10

Czas przygotowania: 25minut

SKŁADNIKI:

  • Ciasto francuskie
  • 4 kotlety mielone lub podsmażone mięso mielone z cebulką
  • 1 łyżka maggi
  • Sól
  • Pieprz
  • 3 łyżki pasty pomidorowej/ przecieru
  • 2 łyżki majonezu
  • Szczypta pieprzu cyenne

SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:

1 Kotlety siekamy na drobne kawałki i mieszamy z pastą pomidorową, majonezem, pieprzem cyenne, solą, pieprzem i magą.

2. Rozwijamy płat ciasta francuskiego i kroimy go na kwadraty o dowolnej wielkości (ważne żeby nie były to prostokąty ponieważ nie uda się ich wówczas uformować).

3. Z każdego kwadratu wycinamy mniejszy kwadrat tak aby odkrojona część stworzyła „ramkę”, która stanie się bokami naszych kreplach.

4. Następnie odwijamy ramkę tak jak na zdjęciu aby utworzyć boczny stelaż dla farszu.

 

 

5. W ten sam sposób zawijamy dwa pozostałe rogi.

6. Następnie smarujemy pierożki rozkłóconym białkiem jajka.

7. I napełniamy farszem, tak aby farsz mieścił się w środku utworzonej z ciasta „ramki”.

8. Tak przygotowane wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 220st i zapiekamy około 10-13 minut do zrumienienia.

9. Podajemy jako dodatek do zupy lub samodzielna przystawka.

Smacznego!

 

 

 

12:02, kaaasiuniaa
Link Komentarze (3) »
środa, 25 maja 2011
SPAGHETTI BOLOGNESE W WERSJI IDEALNIE ZRÓWNOWAŻONEJ

Klasyka, jednak w mojej własnej wersji. Jadam spaghetti bardzo często bo bardzo je lubię, ale nawet w dobrej restauracji nie spotkałam się z ideałem. Metodą prób i błędów dotarłam do rewelacyjnej receptury. Jest zrównoważona, na tyle, że kawas przecieru nie zabija wszelkich innych smaków a aromat bazylii czy czosnku nie walczy z całą resztą. Pachnie pięknie a smakuje niesamowicie. Bardzo polecam.


Poziom trudności: 5-6/10

Ilość: dla 2 osób

Czas przygotowania: 20minut

SKŁADNIKI:

  • 4 gotowe niewielkie domowe kotlety mielone już uprzednio usmażone mogą być rozmrożone ja robię z tego przepisu (można oczywiście użyć mięsa surowego ale wierzcie mi to nie będzie to samo)
  • Puszka pomidorów
  • 1 duży słodki pomidor obrany ze skórki
  • 2 ząbki czosnku
  • 6 listków świeżej Bazyli lub szczypta suszonej
  • Oliwa z oliwek
  • Sól
  • Pieprz
  • Ser żółty tarty

SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:

1 Kotlety kroimy z drobną kostkę i wrzucamy na rozgrzaną oliwę i smażymy do lekkiego zbrązowienia. Można w międzyczasie podlać przyprawą maggi (około 1 łyżką).

2. Pomidory z puszki odcedzamy na sitku aby woda ociekła (jeżeli tego nie zrobimy sos będzie niezmiernie rzadki).

3. Odcedzone pomidory, obrany czosnek i pokrojonego pomidora bez gniazda nasiennego wrzucamy do blendera. Dodajemy soli i pieprzu i blendujemy, niezbyt dokładnie. Na tyle aby większe kawałki pomidora się rozpadły.

4. Następnie zalewamy mięso sosem i chwilę smażymy razem żeby smaki się przeszły.

5. Gotujemy makaron według wskazań na opakowaniu, odcedzamy, polewamy sosem i posypujemy serem żółtym. Podajemy gorące. Choć równie dobrze smakuje odgrzane następnego dnia.

Smacznego!

12:17, kaaasiuniaa
Link Komentarze (5) »
wtorek, 24 maja 2011
CHLEB POLSKI

Wspaniały chleb, jeden z pierwszych, które zrobiłam. Później robiłam go wielokrotnie jednak albo dla kogoś (stanowi częsty przedmiot zamóień w mojej rodzinie, co jest jego reklamą samą w sobie) albo na kolację dla gości gdzie wypadało podać go w całości. W końcu jednak doczekał się publikacji i przeniesienia z omączonego i pochlapanego zeszytu z najcenniejszymi przepisami na bloga. Cudowny, puszysty, bardzo klasyczny chleb o chrupiącej skórce o niesamowitym smaku i aromacie. Bardzo polecam.


Ilość: 1 duży bochenek

Czas przygotowania: 5h

Poziom trudności: 5/10

SKŁADNIKI:

  • 200g zakwasu żytniego
  • 550g mąki pszennej chlebowej
  • 50g otrębów owsianych
  • 1 łyżka miodu
  • 1 płaska łyżka soli
  • 300g letniej wody
  • ¼ łyżeczki drożdży instant

SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:

1 Wszystkie składniki umieścić w misce i wyrobić gładkie ciasto, potrwa to około 6 minut. Ciasto będzie elastyczne i przyjemne w wyrabianiu, będzie łatwo odchodzić od brzegów miski.

2. Następnie owijamy miskę szczelnie folią lub wkładamy do worka i odstawiamy ciasto na 2h do wyrośnięcia. Podczas wyrastania składamy je dwukrotnie co 45minut.

3. Po tym czasie formujemy bochenek i umieszczamy złączeniem do góry w oprószonym mąką koszu do wyrastania chleba. Kosz umieszczamy w foliowej torebce, żeby chleb się nie przesuszył (gdy przeschnie to z pewnością popęka). I odstawiamy na kolejne 2h do wyrośnięcia.

4. Po tym czasie rozgrzewamy piekarnik do 260st blaszkę na czas nagrzewania umieszczamy w środku piekarnika.

5. Gdy piekarnik się nagrzeje wyciągamy nagrzaną blaszkę oprószamy ją mąką i delikatnie wyrzucamy na nią nasz bochenek. Szybko nacinamy niezbyt głęboko i pod bardzo skośnym kontem. Dzięki temu nie popęka i ładnie regularnie wyrośnie.

6. Spryskujemy piekarnik wodą i umieszczamy blaszkę z chlebem z powrotem w piekarniku i pieczemy zmniejszając temperaturę do 240st około 40minut.

Smacznego!

12:40, kaaasiuniaa
Link Komentarze (7) »
poniedziałek, 23 maja 2011
SYROP Z SOSNY

Przypadkiem natknęłam się na przepis na wywar z sosny na blogu Pauli i bardzo mnie zaintrygował. A opis jego smaku i aromatu nie pozwolił mi przejść obok niego obojętnie. Przyznam, że pierwsza wyprawa rowerowa w tym roku była związana ze specjalną misją zebrania 2-3 garści przyrostów sosny, które najlepiej zbierać w maju. I udało się, gdy dostałam przyrosty od razu zabrałam się na przyrządzanie syropu aby jeszcze w maju zająć stanowisko odnośnie jego smaku. I wyrok jest następujący: syrop jest rzeczywiście aromatyczny jednak zapach ma delikatny i nie zaatakował całego domu. Smak ma wyśmienity niemniej bardzo słodki  z mocno wyczuwalnym aromatem z sosny. Przyznam, jednak, że planowałam zrobić podwójną porcję ale z podanych (zwiększonych przeze mnie odpowiednio) ilości wyszło mi mniej niż litr syropu więc podaje nieco zmodyfikowany przepis myślę, że korzystnie wpływający na ostateczny smak mniej słodki a bardziej sosnowy. Podam od razu możliwe zastosowanie tego złotego roztworu bo jednak nie jest bardzo popularny (a szkoda). Po pierwsze syrop z sosny jest naturalnym lekiem na wszelkie dolegliwości gardła,  jest antybakteryjny- jest też wykrztuśny. Można go jeść na chlebie jak miód. Jak również dodawać do potraw, myślę, że rewelacyjnie zastąpi miód w potrawach mięsnych, oraz rewelacyjnie uzupełni smak herbaty. Przyrządzałam ten syrop pierwszy ale na pewno nie ostatni raz. Warto mieć kilka słoiczków zawsze pod ręką.

Po przeczytaniu Waszych komentarzy postanowiłam nieco zmienić tę notkę, i spróbować przygotowania syropu z sosny bez gotowania. Rozsądne wydaje mi się zrezygnowanie z gotowania pod względem zachowania większej ilości witamin. Dodanie spirytusu wydaje się dobrym sposobem konserwacji jednak wyklucza ewentualne podanie go dzieciom. Polecam jako przetestowany syrop z przepisu poniżej a po testach dodam opinię w temacie syropu bez gotowania. Mam nadzieję, że rzeczywiście z dużą ilością nie sfermentuje. Dziękuję za cenne rady. Trzymajcie kciuki ;-).



Poziom trudności: 2/10

Ilość: 1litr

Czas przygotowania: około 4h

SKŁADNIKI:

  •          3  garście młodych przyrostów sosny (do 12cm)
  •          2litry wody
  •          800g cukru

SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:

1 Najpierw opłukujemy gałązki zebrane w lesie.

2. Następnie umieszczamy je w sporym garnku, zalewamy wodą i gotujemy na średnim ogniu około 2h. Po tym etapie można garnek z sosną odstawić i gotować dalej sosny następnego dnia i wówczas też je odcedzić na sitku. Sam wywar z pierwszego etapu wygląda dość nieciekawie. Dopiero po przecedzeniu i odparowaniu nabierwa wspaniałego bursztynowego koloru.

3. Kolejnym po przecedzeniu etapem jest dodanie cukru i dalsze gotowanie połączone z odparowaniem nadmiaru płynu. Tego etapu nie należy przerywać. Gotujemy więc wywar na niewielkim ogniu około 2-3h  aż zgęstnieje.

4. Gdy osiągniemy już odpowiednią gęstość to czym prędzej przelewamy go do wyparzonych słoiczków i zakręcamy.

5. Można go przechowywać do 8 lat z ciemnym pomieszczeniu.

13:05, kaaasiuniaa
Link Komentarze (30) »
piątek, 20 maja 2011
IDEALNE CIASTO CZEKOLADOWE NA LATO

Czekolada bywa słodka, gorzka, a czasami nawet lekko słona jeżeli ma dużą zawartość kakao. A to ciasto jest w idealnej równowadze nie zbyt słodkie, wilgotne ale puszyste lekko wytrawne dzięki dobrej jakości kakao. Jednym słowem ciasto idealne. I dla równowagi owoce z galaretką, orzeźwiające i chłodne. Deser idealny na letni podwieczorek gdy temperatury przekraczają dopuszczalną dla mnie granicę około 24stopni. Ponadto jest bardzo łatwe w przygotowaniu i piecze się, bardzo krótko dzięki czemu kuchnia nadaje się do dalszego korzystania gdy o przeciągach można tylko pomarzyć J

Czas przygotowania: 15minut czas pieczenia: 20min

Ilość: na tortownicę ok. 23cm

Poziom trudności: 3/10


SKŁADNIKI:

  • 1/3 szklanki mleka
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • pół szklanki kakao
  •  pół łyżeczki proszku do pieczenia
  • pół łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1 jajko
  • 2/3 szklanki cukru
  •   ¼ szklanki oleju
  • 1/3 szklanki kwaśnej śmietany
  •     Szklanka ulubionych owoców w moim przypadku puszka mandarynek
  •  galaretka

 

 

SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:

1 Jajko ubić z cukrem na puszystą masę. Dodać resztę składników i zmiksować.

2. Tortownicę wyłożyć papierem do pieczenia i wylać ciasto.


3. Wstawić je do piekarnika nagrzanego do 165stopni i piec 20-25 minut do momentu gdy wetknięta do ciasta wykałaczka pozostanie sucha.


4. Wyjąć ciasto i odczekać do przestygnięcia. W międzyczasie możemy rozpuścić galaretkę w 400ml wody (tak w ilości mniejszej niż na opakowaniu). I odstawiamy ją do przestygnięcia.

5. Gdy ciasto jest już chłodne, zakłądamy na nie obręcz tortownicy lub całe wkładamy ponownie do tortownicy i układamy na nim wybrane owoce. Jeżeli galaretka ma konsystencję żelu możemy zalać nią owoce i wstawić ciasto do lodówki. Jeżeli galaretka będzie zbyt rzadka to wchłonie się w ciasto.


6. Po około godzinie schładzania ciasto jest gotowe.


Smacznego!

15:23, kaaasiuniaa
Link Komentarze (3) »
 
1 , 2